Nie chciałem jeść zupy jarzynowej. Wściekłem się, że mnie chcą przewinąć. Przewinęli mimo wszystko więc darłem się w niebo głosy, a mama trzymała na kolanach i nie puściła. Tak się zmęczyłem tym płakaniem, że nawet zjadłem trochę tej zupy, ale mało, bo zasnąłem, a jak śpię to wiadomo - jestem słodki.
Idą zęby, nie ma lekko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz