sobota, 9 sierpnia 2014

Uśmiech do zdjęcia

Nasz mały Franciszek nauczył się robić miny do zdjęcia. Ta jest jeszcze całkiem wyjściowa.
Zaczął też trochę łobuzować. Dzisiaj chciał mi oddać jak dałam mu (naprawdę lekkiego) klapa, bo grzebał w gniazdku wiedząc, że mu nie wolno. Podjął walkę.
Później kiedy kładłam go spać ugryzł mnie. W brzuch... Ale to raczej było z miłości niż złośliwie. Jak skończylismy wygłupy, to grzecznie poszedł spać. Powiedziałam mu "dobranoc", zrobił mi "pa pa" dałam mu całuska i wyszłam. Zamarudził 2 razy i zasnął. Czyli grzeczny, ale niegrzeczny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz