Nie chciałem jeść zupy jarzynowej. Wściekłem się, że mnie chcą przewinąć. Przewinęli mimo wszystko więc darłem się w niebo głosy, a mama trzymała na kolanach i nie puściła. Tak się zmęczyłem tym płakaniem, że nawet zjadłem trochę tej zupy, ale mało, bo zasnąłem, a jak śpię to wiadomo - jestem słodki.
Idą zęby, nie ma lekko.
piątek, 22 sierpnia 2014
Płakałem, płakałem, płakałem i zasnąłem
czwartek, 14 sierpnia 2014
Po schodach w górę i w dół
Wiadomo przecież, że w chodzeniu po schodach nie chodzi o to żeby dojść gdzieś, tylko chodzi o to żeby chodzić, chodzić, chodzić! Umie sam iść, trzyma się ściany i wcale się nie boi, chociaż jest ostrożny. Jak nie chce się iść z nim, to strasznie się obraza. A po płaskim pięknie chodzi jak mamy ani babci Ali nie ma w pobliżu, bo jak są, to już nie umie, tylko wyciąga rączki i chce być na rękach. Przebiegła bestyja.
sobota, 9 sierpnia 2014
Uśmiech do zdjęcia
Nasz mały Franciszek nauczył się robić miny do zdjęcia. Ta jest jeszcze całkiem wyjściowa.
Zaczął też trochę łobuzować. Dzisiaj chciał mi oddać jak dałam mu (naprawdę lekkiego) klapa, bo grzebał w gniazdku wiedząc, że mu nie wolno. Podjął walkę.
Później kiedy kładłam go spać ugryzł mnie. W brzuch... Ale to raczej było z miłości niż złośliwie. Jak skończylismy wygłupy, to grzecznie poszedł spać. Powiedziałam mu "dobranoc", zrobił mi "pa pa" dałam mu całuska i wyszłam. Zamarudził 2 razy i zasnął. Czyli grzeczny, ale niegrzeczny.
środa, 6 sierpnia 2014
Trzeba się dzielic
wtorek, 5 sierpnia 2014
Tata na delegacji
Roczek
Przyszedł
Franio przed spaniem kulał się przy mnie po łóżku. Przyszedł i się tak ułożył obok mnie. Już dłuższą chwilkę tak leży oparty plecami o moje plecy. Zajmuje się otwieraniem i zamykaniem Octeniseptu.
no i tak zasnął
