Marek Fater pojechał do Szwajcarii na kilka tygodni i upomina się o zdjęcia, więc będziemy wysyłać Francika Na Dziś dużo częściej. Wrzucam więc fotkę z wizyty u fryzjera. Zrobione co prawda jeszcze jak tata był w kraju, ale lepszych jeszcze nie mam.
Podczas strzyżenia Francik był bardzo przejęty (chyba tak samo jak pan fryzjer) i bardzo grzeczny. Przez chwilkę się bał, jak zabrzęczało blisko ucha, ale dał się przekonać, że wszystko w porządku. Wysiedział do końca, a fryzura na rekruta świetnie mu pasuje.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz