Nowe spodenki
Zostały uszyte z za małej koszulki cioci Martynki. Kolorowe, wygodne spodenki z dobrego materiału to niestety towar deficytowy. Wykroiłam je w czasie kiedy gotowały się ziemniaki na obiad, a uszyłam korzystając z faktu, że Młodzieniec po południu był zajęty rozmową z Tatusiem. 
Pasiaste i drapieżne... z krokodylem na strażaku.. :)
OdpowiedzUsuńSuper. Widze, ze niedlugo w Pl pojawi sie nowa marka odziezowa dla maluszkow.
OdpowiedzUsuń