Jak to będzie? Dowiemy się za kilka dni. Na razie pudła, kartony, paczki i jeszcze trochę pudeł. Żegnamy wielkie miasto, szykujemy się na powitanie wioski. Więcej zieleni i na pewno trochę taniej. Pierwszy transport zapakowany czeka na weekendowy przejazd. Nie mam siły pisać, a tak naprawdę prawie cały ciężar przeprowadzki spada na Marka.
Czeka nas prawdziwa rewolucja!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz